Śmieszne kartki noworoczne

Śmieszne kartki noworoczne, chyba jedyne pasujące do zwariowanego klimatu Sylwestra. Dobry humor to podstawa, zwłaszcza w tę roztańczoną noc. Uśmiech na twarzy adresata może także wywołać nasza kartka.

Zacznijmy od rozwiązań standardowych, czyli e-kartkach noworocznych i animowanych życzeniach noworocznych. Na stronach wielkich portali polskiego Internetu (na przykład „Wirtualna Polska”) oraz stronach dedykowanych takim kartkom znajdziemy niejedną ciekawą propozycję. Oczywiście musimy wcześniej przedrzeć się przez masę animacji/„flashów”/„gifów” – które są zwyczajnie nudne i oklepane. Żadne bałwanki, szampany i ognie sztuczne.

Druga opcja to ręcznie malowane kartki, tutaj znowu mamy ograniczony zasób naprawdę śmiesznych zdjęć/ilustracji. Sporo takich kartek znajdziemy na poczcie.

Wreszcie trzeci, najpewniejszy jeśli idzie o rozśmieszenie adresata sposób – nasza własna kreacja, praca. Czy będzie to kartka tradycyjna (tekturka) czy elektroniczna – musi być oryginalna i nietuzinkowa. Dobrze połączyć jakieś wspólne zdjęcie autora i adresata albo wykorzystać fragment filmu czy ulubionego utworu muzycznego osoby otrzymującej kartkę z czymś wystrzałowym. Pomocne nam będzie do tego albo drukarka, nożyczki, klej (pocztówka), albo – znajomość obsługi programów do obrabiania plików muzycznych i filmowych i zapisywania ich w formatach „gif”/„flash”/„mp3”. Poszukajmy dobrze w Internecie, początkujący niech się nie załamują. Gazeta „Komputer Świat” może dostarczyć przydatnych informacji, prezentując je w sposób niezwykle posty: do swoich tekstów dołącza serię zrzutów z ekranu, liczne strzałki i zaznaczenia. Wszystko da się zrobić!

I wreszcie, rozwiązanie czwarte, pośrednie. Przeróbka/dodanie czegoś od siebie. Myślę tutaj o zastosowaniu tradycyjnego obrazka/animacji i dopisaniu swojego tekstu, na przykład dowcipnej rymowanki. Nie umiem rymować, powie ktoś. Ale możemy skorzystać ze słownika z indeksem „a tergo”, czyli porządkującego słowa według końcówek: „słabo”, „placebo”, „niebo”. I tak każdy może zostać takim „sylwestrowym poetą” i nie musi korzystać z gotowych życzeń i wierszyków na Nowy Rok. Wystarczy własna inwencja.